ŚWIDNIK · MEŁGIEW · PIASKI · TRAWNIKI        GAZETA BEZPŁATNA

sobota 25 stycznia 2020, Imieniny obchodzą: Tatiana, Paweł
  • Strona główna
  • Zasięg
  • Redakcja
  • Reklama
  • Napisz do nas
  • Archiwum
  • Masz psa? Pamiętaj o swoich obowiązkach

    Stopniał śnieg, odsłaniając pewien problem…  Mieszkańcy skarżą się do nas, że przy klatkach schodowych, na trawnikach, pod oknami i przy placach zabaw na wielu osiedlach w Świdniku zalegają psie odchody. – Straż Miejska powinna się w końcu za to porządnie zabrać. W wielu miejscach po prostu nie da się przejść. Kupa na kupie, niedobrze się robi. Jak ludziom nie wstyd zostawiać czegoś takiego na trawniku? – pyta pan Marian, mieszkający przy ulicy Witosa.


    – Problem nie leży w rozdawaniu mandatów, tylko w tym, że nie ma kultury wśród ludzi. Sprzątanie to niewdzięczna czynność, bo trzeba się schylić, wziąć kupę do ręki przez woreczek, a potem pofatygować się do kosza. Ale jeśli ma się psa, to, niestety, trzeba być na to przygotowanym – dodaje pani Monika, także mieszkanka Osiedla Wschód.

     


    Mieszkańcy Świdnika, z którymi rozmawialiśmy twierdzą, że problemem są dorośli, głównie osoby starsze, które przyzwyczaiły się, że po piesku sprzątać nie trzeba. Dzieci i młodzież są dobrze wyedukowani w kwestii obowiązków właścicieli zwierząt. Młodzi ludzie wiedzą już, że należy sprzątać po swoim psie. Potwierdzają to obserwacje osób spacerujących ze swoimi pupilami. Młodzi zbierają odchody, mają woreczki przytwierdzone do psich smyczy. Osoby dorosłe nie tylko nie noszą ze sobą woreczków, lecz także pytane, dlaczego nie sprzątają po psie, z rozbawieniem lub zdziwieniem w głosie pytają: Po co?


    Na Osiedlu Wschód spotkaliśmy również dorosłych, którzy sprzątali po swoich pieskach. Nie należy wrzucać wszystkich do jednego worka – bardziej świadomi właściciele sprzątają po psie i nie potrzebują żadnych upomnień.


    W miejscach, gdzie znajduje się szczególnie dużo odchodów, w powietrzu unoszą się jaja tasiemca, wysuszone kupy pylą też salmonellą, mogą nas również narazić na toksokarozę i toksoplazmozę.


    Przeciętny pies wypróżnia się dwa razy dziennie. Jeśli pomnożyć to przez ilość psów w naszym mieście, wynik robi wrażenie. Dziennie na nasze trawniki trafiają dziesiątki kilogramów psich odchodów. Tylko niewielka część z nich jest sprzątana. Reszta czeka na działanie sił przyrody. Problem nasila się wiosną, gdy spod śniegu wyłaniają się pozostawione wcześniej psie odchody, z których część na pewno jest zakażona pasożytami. Niestety ich jajami najczęściej zakażają się dzieci.


    Do niedawna można było tłumaczyć się brakiem odpowiednich miejsc do wyrzucenia odchodów. Teraz nie ma to jednak uzasadnienia, bo na terenie całego Świdnika stanęło czterdzieści koszy na psie odchody. Zostały kupione w ramach jednego z projektów budżetu obywatelskiego. Dodatkowo zakupiono 200 tysięcy sztuk specjalnych woreczków, które odebrać można w świdnickich gabinetach weterynaryjnych, w siedzibie Straży Miejskiej i Urzędzie Miasta.


    Psie kupy w miastach stanowią ogromny problem. Zarówno ze względów estetycznych jak i higienicznych. Dlatego opcja nie zbierania psich kup nie powinna w ogóle być rozważana.
    Magdalena Rademacher