ŚWIDNIK · MEŁGIEW · PIASKI · TRAWNIKI        GAZETA BEZPŁATNA

wtorek 23 kwietnia 2019, Imieniny obchodzą: Jerzy, Wojciech
  • Strona główna
  • Zasięg
  • Redakcja
  • Reklama
  • Napisz do nas
  • Archiwum
  • Uroczystości Bożego Ciała

    Wierni katoliccy w sposób szczególny wspominają Ostatnią Wieczerzę i Przeistoczenie chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa. W czwartek po niedzieli Trójcy Świętej Kościół obchodzi uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa.

     

    Święto Najświętszego Ciała Chrystusa wprowadził do kalendarza liturgicznego papież Jan XXII, zaś papież Pius IX w 1849 roku ustanowił Święto Najdroższej Krwi Pana naszego Jezusa. Reforma liturgiczna Pawła VI z roku 1969 połączyła oba święta.

     

    W Polsce po raz pierwszy wprowadził tę uroczystość biskup Nankier w 1320 roku w diecezji krakowskiej. W 1420 roku na synodzie gnieźnieńskim uznano uroczystość za powszechną, obchodzoną we wszystkich kościołach w państwie. Uroczystość ta jest popularnie nazywana w Polsce Bożym Ciałem. 

     

    O szczególnym znaczeniu Bożego Ciała mówi ks. Leszek Surma, proboszcz parafii pw. Chrystusa Odkupiciela podkreślając, że jest to dzień dziękczynienia Bogu za Eucharystię, za najświętszą ofiarę, w której będzie obecny w Kościele do końca świata. 

     

    - Pamiątkę ustanowienie Eucharystii Kościół obchodzi wieczorem w Wielki Czwartek. Jest to pierwszy dzień Triduum paschalnego. Za kilka godzin, w Wielki Piątek wspominana jest męka i śmierć Jezusa Chrystusa. Wtedy jednak wszystko dzieje się bardzo szybko. Między innymi dlatego Kościół ustanawia oddzielne święto, podczas którego dziękuje Bogu za dar Eucharystii i publicznie wyznaje wiarę w obecność Boga w Eucharystii – tłumaczy ks. Leszek Surma.

     

    W Polsce obchody uroczystości wiążą się z procesją z Najświętszym Sakramentem. Procesja zatrzymuje się kolejno przy czterech ołtarzach, przy których czytane są związane tematycznie z Eucharystią fragmenty czterech Ewangelii.

     

    Zdaniem ks. Leszka Surmy procesję w dniu Bożego Ciała można określić jako wejście Boga w naszą rzeczywistość i uświadomienie sobie przez ludzi, że ten Bóg, który został w Eucharystii żyje nie tylko w Kościele.

     

    - Eucharystia nie kończy się na progu kościoła, z którego wychodzimy po Mszy Świętej. Ona ma w nas trwać. W naszych domach, mieszkaniach, ulicach, ma trwać w naszej codzienności – podkreśla kapłan.

     

    W okresie powojennym w Polsce procesje Bożego Ciała były pewną formą manifestacji naszego chrześcijaństwa. W zamyśle władz komunistycznych Kościół miał nie istnieć w przestrzeni społecznej. 

     

    - Wtedy, w pewnym sensie procesje były formą manifestowania katolików, którzy chcieli głośno powiedzieć: – My jesteśmy obecni! Kościół żyje! Dziś ten kontekst jest słusznie wyciszony. Żyjemy w wolnej Polsce, gdzie nikt nam nie przeszkadza w organizowaniu procesji Bożego Ciała. Nikt nam nie zabrania praktyk religijnych. Dziś powinniśmy powrócić do refleksji nad samą tajemnicą Eucharystii, nad jej znaczeniem w życiu, nad świadomością bycia chrześcijaninem – wylicza ks. Surma.

     

    Proboszcz parafii pw. Chrystusa Odkupiciela podkreśla też, że prostota Znaków Eucharystycznych jest genialna. Chrystus zostawia siebie w zwykłym kawałku chleba i w zwykłym winie. Można powiedzieć, że jest to posiłek na co dzień. Eucharystia ma być dla człowieka codziennym pokarmem, a nie tylko od święta przyjmowaną Komunią św., niejednokrotnie bez głębszej świadomości obecności w niej prawdziwego, żywego Boga. 

     

    - Podczas Przeistoczenia padają słowa: „Oto wielka tajemnica wiary”. Tak, jest to Wielka Tajemnica, nie dla każdego odkryta, zrozumiała. Bez wiary, która jest darem, postaci chleba i wina nic nie mówią poza tym, czym są pierwotnie. My, którzy otrzymaliśmy w sakramencie chrztu łaskę głębszego poznania, możemy, powinniśmy, oczami wiary, widzieć Boga. To też jest nam dane, ale jak wiemy, otrzymany dar można nie przyjąć. To też jest tajemnica... przewrotności człowieka – mówi ks. Surma.

     

    Według świdnickiego księdza świadomość ważności Eucharystii powoli wzrasta i coraz więcej katolików, w porównaniu do lat poprzednich, przystępuje do Komunii Świętej. 

     

    - Myślę, że jest to też wyrazem tęsknoty człowieka za Bogiem. Eucharystia jest głównym ośrodkiem kultu nowego przymierza w Kościele. Nie istnieje Kościół bez Eucharystii, jednocześnie Eucharystia może rodzić się tylko w Kościele, przez jego sakrament kapłaństwa – mówi ks. Leszek Surma.  Andrzej Wiśnioch