ŚWIDNIK · MEŁGIEW · PIASKI · TRAWNIKI        GAZETA BEZPŁATNA

piątek 20 września 2019, Imieniny obchodzą: Renata, Filipina
  • Strona główna
  • Zasięg
  • Redakcja
  • Reklama
  • Napisz do nas
  • Archiwum
  • Jesienią rządzi Avia

    Kibice w Świdniku z utęsknieniem wyczekiwali spotkania derbowego Avii z LUK Politechniką Lublin. W końcu upragniony dzień nadszedł. W tym sezonie obie drużyny po raz pierwszy zmierzyły się 20 października 2018. Halę Szkoły Podstawowej nr 7 w Świdniku wypełnił komplet fanów piłki siatkowej. Po trzech zaciętych setach górą byli gospodarze. – Nie było potrzeby dodatkowej motywacji dla moich zawodników przed meczem Politechniką – mówił po spotkaniu szkoleniowiec MKS Avia Sławomir Czarnecki.

     

    Żółto-niebiescy dokładnie wiedzieli co i jak mają grać, aby osiągnąć sukces. Początek rywalizacji należał jednak do gości. LUK Politechnika prowadziła 7:6, 11:9, 14:11, 20:21 i 22:21. Miejscowi nie dawali z wygraną i konsekwentnie dążyli do wyznaczonego przed derbami celu.

     

    W drugiej partii od początku to miejscowi wygrywali: 3:1, 6:3, 14:11, 16:14 i 19:16. W końcówce lepiej prezentowali się rywale, którzy zniwelowali straty i doprowadzili do walki na przewagi. Ostatnie słowo należało jednak do gospodarzy, którzy ostatecznie zwyciężyli 27:25. Tym samym po dwóch setach 2:0 prowadzili „żółto-niebiescy”.

    Świdniczanie wygrali spotkanie derbowe z LUK Politechnika Lublin 3:0 | Fot. MKS Avia Świdnik
     

    Trzeci set był już ostatnim w derbach. Niesieni gorącym dopingiem gospodarze objęli prowadzenie i nie wypuścili go już do ostatniej akcji meczu. Z dobrej strony w zagrywce prezentowali się Bartłomiej Żywno i Błażej Czarnecki. Miejscowi prowadzili 9:4, 13:9, 16:13 i 22:19. Ostatecznie zwyciężyli 25:20. – Wygrana w derbach bardzo nas cieszy. Mieliśmy z Politechniką rachunki do wyrównania, jeszcze z okresu przygotowań do sezonu. W okresie przygotowawczym trzykrotnie byliśmy gorsi od ekipy z Lublina. W rewanżu dopięliśmy swego i pokonaliśmy przeciwnika. Nie spodziewałem się, że ogramy Lublin już po trzech setach. Przed meczem przypomniałem zawodnikom, że jeżeli chcemy coś ugrać z Politechniką, to musimy odrzucić ją od siatki mocnym serwisem. Właśnie serwis był kluczowym elementem, który przesądził o naszej wygranej – podsumował opiekun świdnickiego zespołu. – Spodziewaliśmy się, że w mecz derbowy Świdniku będzie ciężko wygrać i to się potwierdziło. Nie mam pretensji do moich graczy. Rozegraliśmy dobre zawody, o czym świadczą statystyki. W pierwszym i drugim secie mieliśmy szansę na zwycięstwa, ale ostatecznie wypuściliśmy wygraną z ręki. Przegraliśmy, ale nie będzie to mieć wpływu na naszą psychikę, liga nadal trwa, przed nami kolejne wyzwania – mówił opiekun LUK Politechnika Maciej Kołodziejczyk.

     

    MKS Avia Świdnik – LUK Politechnika Lublin 3:0 (25:23, 27:25, 25:20)

    MKS Avia: Misztal, Kurek, Baranowski, Żywno, Czarnecki, Machowicz, Bonisławski (libero) oraz Guz, Rejowski.

    LUK Politechnika: Durski, Goss, Szaniawski, Kusior, Pałka, Marszałek, Cabaj (libero) oraz Zugaj, Kwiecień, Jesień, Błądziński.

     

    Kolejnym rywalem z którym musieli rozprawić się żółto-niebiescy była drużyna Neobus RAF-MAR Sołek Cars Niebylec. Mecz w Niebylcu był dla świdniczan pierwszym wyjazdowym w obecnym sezonie. Dotychczas podopieczni trenerów Czarneckiego i Maja występowali wyłącznie w roli gospodarza notując trzy wygrane: z Karpatami Krosno, PZL Sędziszów i w derbach z LUK Politechniką Lublin.

     

    Neobus okazał się strasznym przeciwnikiem jak można było się tego spodziewać. Pierwszy i drugi set goście mieli pod kontrolą. W trzeciej partii w szeregi Avii wkradło się, co często się zdarza, rozluźnienie, które skutkowało porażką 21:25. Do wyłonienia zwycięzcy konieczny był zatem czwarty set. W nim siatkarze ze Świdnika szybko pokazali miejscowym miejsce w szeregu i pewnie zwyciężyli 25:16.

     

    W meczu w Niebylcu w kadrze żółto-niebieskich dłużej niż zwykle pograli zmiennicy. – W czwartym secie odegraliśmy się za porażkę z trzeciego. Bardzo dobre spotkanie rozegrał nasz środowy Michał Baranowski, a MVP spotkania otrzymał został rozgrywający Bartłomiej Misztal. Mimo przegranej w trzeciej partii mieliśmy mecz pod kontrolą. Ważne także, że wywalczyliśmy kolejny komplet punktów i zostaliśmy samodzielnym liderem – mówił po końcowym gwizdku Piotr Maj, drugi trener Avii.

     

    Neobus RAF-MAR Sołek Cars Niebylec – MKS Avia Świdnik 1:3 (20:25, 17:25, 25:21, 16:25)

    MKS Avia: Misztal, Kurek, Baranowski, Czarnecki, Żywno, Obermeler, Bonisławski (libero) oraz Guz, Rejowski, Sajdak, Giza, Machowicz.

    Lider ze Świdnika nie miał najmniejszych problemów z pokonaniem Błękitnych Ropczyce. Goście uważani są za jednego z kandydatów do walki o podium grupy 6 II ligi. Tymczasem Avia już w pierwszej partii pokazała siłę i ustawiła sobie rywala. Wygrany do 11 pierwszy set był wstrząsem dla przyjezdnych. Do tego stopnia, że w drugiej odsłonie, po raz kolejny, nie zdołali przekroczyć granicy 20 punktów. Avii wychodziło wszystko, począwszy od zagrywki, poprzez atak, a skończywszy na bloku.

    W trzeciej partii gospodarze pozwolili przyjezdnym na poprawienie zdobyczy punktowej. Tym razem Błękitni uzbierali 22 punkty i ulegli gładko o:3.

     

    MKS Avia Świdnik – Błękitni Ropczyce 3:0 (25:11, 25:18, 25:22)

    MKS Avia: Misztal, Kurek, Rejowski, Czarnecki, Machowicz, Baranowski, Bonisławski (libero) oraz Guz, Obermeler.

     

    Wyprawa do Kozienic na mecz z tamtejszym KKS nie należał do łatwych. Świdniczanie pojechali w roli faworyta i jednocześnie lidera rozgrywek. Drużyna z miasta helikopterów rozpoczęła zgodnie z planem odnosząc zwycięstwo w pierwszym secie 25:17. W dwóch kolejnych do głosu zaczęli powoli dochodzić gospodarze, którzy wspierani przez kibiców wygrali po 25:23. Tym samym sytuacja zrobiła się mało komfortowa. Aby mieć nadzieję na uratowanie choćby punktu lub dwóch Avia musiała wygrać jednego najpierw w czwartej partii, a następnie w tie-breaku.

     

    Czwarty set zakończył się wysokim zwycięstwem gości 25:14. W tie-breaku przyjezdni też udowodnili swoją wyższość i wygrali 15:11, a całe spotkanie 3:2. Tym samym świdniczanie utrzymali prowadzenie w klasyfikacji. Stracili je po następnej serii gier, w której pauzowali. Wyprzedziła ich LUK Politechnika Lublin, która ograła na swoim terenie KKS Kozienice 3:0.

     

    KKS Kozienice – MKS Avia Świdnik 2:3 (17:25, 25:23, 25:23, 14:25, 11:15)

    MKS Avia: Misztal, Kurek, Baranowski, Żywno, Guz, Machowicz, Bonisławski (libero) oraz Czarnecki, Obermeler, Rejowski, Zdrojewski.

    Wyniki spotkań 8. kolejki: LUK Politechnika Lublin – KKS Kozienice 3:0 (25:10, 25:16, 25:15) • Karpaty Krosno – AKS V LO Rzeszów 3:0 (25:18, 27:25, 25:15) • Neobus Niebylec – Błękitni Ropczyce 3:1 (25:11, 17:25, 25:16, 25:16) • pauzowały PZL Sędziszów Małopolski i Avia Świdnik.

    1 grudnia: Sędziszów Małopolski – Karpaty Krosno • Avia Świdnik – AKS V LO Rzeszów • KKS Kozienice – LUK Politechnika Lublin • Błękitni Ropczyce – Neobus Niebylec.  Rm